baner.jpg

Witamina K2


 

WITAMINA  K2

Niedawne badania  naukowców spowodowały publikację ich wyników (2011r.) w prestiżowym British Medical Journal: zauważono jednoczesne występowanie niedoborów wapnia w kościach i jego nadmiar w tętnicach ! A…powinno być odwrotnie ! Na tym właśnie polega tzw. Paradoks Wapnia.

Zwapnienie i tym samym stwardnienie tętnic (arterioskleroza) jest najczęstszą przyczyną zgonów w wielu krajach na całym świecie. I pojawiają się zaraz pytania:

- dlaczego wapń osadza się w tętnicach, a nie trafia do kości ?

- co zrobić, żeby nie dopuścić do odkładania się wapnia właśnie w tak niewłaściwy sposób ?

- jak „przekierować” wapń np. z diety, czy suplementów do kości ?

- jak zmusić organizm do tego, aby wapń, który już się wbudował w ściany tętnic, czy innych tkanek miękkich, grzecznie je opuścił i trafił do zębów i kości ?

Urodzony w 1870r. amerykański dentysta Weston A. Price zastanawiał się dlaczego ma tak wielu pacjentów, czy jest to normalne zjawisko, żeby człowiek miał chore zęby. Dużo podróżował badawczo po świecie. Jego obserwacje i analizy chemiczne doprowadziły do stwierdzenia, że istnieje w diecie człowieka substancja, której brak powoduje deformacje układu kostnego i choroby zębów. Wyizolował tę substancję z żółtek jaj, ikry a szczególnie masła. Podawał ją swoim pacjentom i już nie zachodziła u nich potrzeba wiercenia w zębach i zakładania plomb. Swoje efekty udokumentował i opublikował wraz ze zdjęciami RTG. Dr Price wykazał, że niedobór witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, a szczególnie (co już dziś wiemy) witaminy K2, która powoduje właściwe rozmieszczanie wapnia w organizmie, jest przyczyną demineralizacji kości i zębów.

Przez wiele następnych lat, naukowcy zmagali się z problemem zidentyfikowania tej tajemniczej substancji. Dopiero w roku 2007 zagadka została opisana w przystępny sposób. Dr Price nie miał w tamtych czasach dostępu do technologii dnia dzisiejszego. Zauważyłby, że przy braku odpowiedniej ilości witaminy K2, wapń odkłada się w tętnicach i innych tkankach miękkich.  

W roku 1943 amerykański naukowiec Edward Doisy oraz duński biochemik Henrik Dam otrzymali nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii za odkrycie substancji, która miała wpływ na krzepliwość krwi, czyli witaminy K1. Obaj wiedzieli, że witamina K występuje w dwóch formach oznaczonych jako:

• K1 o nazwach: filochinon, fitomenadion

• K2 o nazwach: menachinon, menaquinone

Jednakże przez prawie 50 lat uważano (i jeszcze często i dziś lekarze tak uważają), że jest to ta sama witamina. Źródłem witaminy K1 są głównie w ciemnozielone warzywa liściaste  -  głównie brokuły i szpinak.

Źródła witaminy K2 są co najmniej dwa, w zależności od  wersji: K2-MK4, czy K2-MK7. Witamina K2-MK4 jest produkowana w tkankach zwierzęcych, a  jej głównym źródłem są: mięso, żółtka jaj, kiszona kapusta i masło. Natomiast wersja K2-MK7 powstaje pod wpływem zastosowania dobrych bakterii podczas procesu fermentacji ziaren żółtej soi, co jest powszechnie praktykowane w Japonii.

Witamina K1 głównie ma wpływ na krzepliwość krwi, witamina K2 wcale na krzepliwość krwi nie wpływa.

Naturoterapeuta Jerzy Zięba szeroko i wyczerpująco przedstawia w swej książce „Ukryte terapie….” (patrz zakładka Bibliografia) historię odkrywania witaminy K2 i poznany już jej dobroczynny wpływ na zdrowie. Na przykładzie wyników badań japońskich naukowców wykazuje, że aktywowana przez witaminę K2 osteokalcyna (substancja wbudowująca wapń do kości) ma wpływ na poprawę tolerancji glukozy i zwiększoną wrażliwość komórek na działanie insuliny, co ma pozytywne znaczenie dla osób z dolegliwością cukrzycy.   

Witamina K2 ma również wpływ na reumatoidalne zapalenie stawów. Badania kliniczne tego zjawiska potwierdziły, że zastosowanie witaminy K2 z innymi lekami przeciw osteoporozie zabezpiecza stawy przed ich degradacją.

Witamina K2 odgrywa kluczową rolę w schorzeniach związanych z centralnym układem nerwowym, czy percepcją otaczającego nas świata, jak na przykład w przypadku choroby Alzheimera. Okazuje się, ze chorzy „na Alzheimera” maja zawsze bardzo niski poziom witaminy K2. Wykazano, ze ma ona bardzo istotne znaczenie w „sterowaniu” zachowaniem się wapnia w mózgu. Chorzy na chorobę Alzheimera maja w poważny sposób zaburzone procesy regulacyjne jakim podlega w mózgu wapń.

Świat odkryć medycznych nie stoi w miejscu. Jest to świat bardzo dynamiczny.

Witamina K2 nie jest antyoksydantem, przeciwutleniaczem, nie oddaje elektronu (tak jak np. witamina C) i nie usuwa wolnych rodników, które już powstały. Działa znacznie lepiej…zapobiega ich powstawaniu w mózgu! Na dodatek witamina K2, może zapobiegać powstaniu porażenia mózgowego, opóźnienia w rozwoju, padaczki jeśli matka zapewniła sobie odpowiedni jej poziom.

Do dziś wykonano bardzo wiele badań, przez różnych naukowców, w różnych ośrodkach badawczych. Wyniki były zawsze takie same: TYLKO  WITAMINA  K2 wykazywała zbawienny wpływ na zdrowie człowieka, a nie witamina K1. Czy w takim razie witamina K1 nie jest nam potrzebna ? Jest i to bardzo, ale witamina K1 ulega recyrkulacji, organizm sam ją ciągle odtwarza.

Podsumowując, stwierdzone dobroczynne działanie witaminy K2 ma miejsce w następującym zakresie:

- Starzenie się organizmu,

- Choroby serca,

- Osteoporoza,

- Choroba Alzheimera i inne schorzenia mózgu,

- Zmarszczki,

- Żylaki,

- Cukrzyca,

- Reumatoidalne zapalenie stawów,

- Stwardnienie rozsiane,

- Choroba nowotworowa,

- Ciąża i zachodzenie w ciążę,

- Zdrowie noworodka,

- Testosteron i płodność mężczyzn,

- Zdrowie zębów i rozwój szczęko-czaszki.

 

Aby dostarczyć organizmowi witaminy K2 - MK-7, należałoby więc jeść natto, jedyne źródło w pożywieniu. To bardzo pożądany i zdrowy produkt, jednak trudno go znaleźć. Kupić go można  tylko w  sklepach japońskich. Jeśli się już kupi natto, to trzeba sobie poradzić z jego kleistą, ciągnącą się konsystencją oraz trudnym do zniesienia zapachem zbliżonym do starego, spleśniałego sera camembert...

Na szczęście witamina ta jest składnikiem Laminine Omega +++.